Techniki manipulacji – Reguła społecznego dowodu słuszności

To bodaj moja ulubiona reguła opisana przez Cialdiniego (kim był Robert Cialdini, odsyłam do pierwszego wpisu z tego cyklu Tutaj lub do Wikipedii TUTAJ), a polskim prekursorem tej metody był zespół Papa Dence…

Serio Papa Dence.

“Milion fanek nie mogło się mylić!”

To nie tylko moja ulubiona technika, ale też jedna z prostszych do wyjaśnienia, a przykładów dookoła jest na pęczki. W największym uproszczeniu, reguła po polega na tym, że kupujemy coś, co widzimy, że jest kupowane częściej od innych.

Stąd w przekazach reklamowych często pojawia się komunikat “nasz ebook kupiło już 75 tys. osób”, “każdego sezonu nasz kurort odwiedza dwa miliony osób”. Skoro tyle osób korzysta, to musi być dobre, prawda? Nie koniecznie. Skąd wiesz, że faktycznie?

Jeśli jesteś kierowcą to wiesz, że w przydrożnych knajpach warto zatrzymać się tylko jeśli widzisz, że jedzą tam TIRowcy lub polecą Ci coś na CB radio.

Przykładów jest więcej – “ośmiu na dziesięciu dentystów rekomenduje pastę XYZ”.

A teraz petarda – PRAWIE KAŻDA obecnie reklama bazuje na tej regule. Stworzenie persony, czyli typowego klienta, to podstawa każdej strategii marketingowej. Tworzymy je bazując na statystykach i to bazujemy dość szczegółowo – imię, wygląd, zwyczaje, dieta, zainteresowania. Dlaczego? Bo jest większa szansa, że ciasteczka sprzeda Ci gostek, który przypomina Ciebie lub ktoś kim chciałałbyś/chciałbyś być lub osoba, do której statusu aspirujesz.

Reguła społecznego dowodu słuszności to podstawa marketingu – każdego.

0 Comments

Submit a Comment

Your email address will not be published.

Pin It on Pinterest